Marża pod presją: dlaczego software house’y tracą rentowność i jak odzyskać 10-20% EBIT dzięki elastycznemu modelowi zespołów IT
- Jarek Duda

- 8 paź 2025
- 2 minut(y) czytania
W ostatnich latach branża IT znalazła się pod ogromną presją cenową. Klienci negocjują stawki coraz agresywniej, konkurencja z rynków offshore rośnie, a koszty operacyjne w Polsce systematycznie idą w górę.
CEO i właściciele software house’ów często wskazują palcem na rynek: marża spada, bo klienci chcą taniej. Ale prawdziwy problem często kryje się wewnątrz organizacji. To koszty stałe, nieefektywność i opóźnienia w projektach zjadają EBIT szybciej niż jakakolwiek presja zewnętrzna.

Gdzie naprawdę ucieka EBIT?
Koszt ludzi bez projektu
Developerzy kończą projekt i przez kilka tygodni nie ma dla nich nowego obłożenia. 5 osób na standby to ok. 100 000 zł miesięcznie - czyli 600 000 zł w pół roku czystego kosztu, który nie przynosi przychodu.
Rekrutacja nowych specjalistów
Kiedy pojawia się nowy kontrakt, zwykle trzeba uzupełnić zespół o kompetencje, których akurat brakuje (np. Angular, SAP, DevOps). Rekrutacja trwa 6-8 tygodni i kosztuje średnio 30 000-50 000 zł per developer. Przy 5 osobach to nawet 250 000 zł dodatkowego obciążenia, zanim w ogóle wystartuje projekt.
Opóźnienia w delivery
Resource juggling - czyli przesuwanie ludzi z innych projektów - kończy się tym, że jeden kontrakt startuje, ale inny łapie opóźnienia. Pojawiają się kary umowne, renegocjacje SLA i utrata reputacji. Każde przesunięcie zasobów to ryzyko kolejnych setek tysięcy zł strat.
Brak resource shuffle - żadnych przesunięć ludzi między projektami.
Zespoły przeciążone nadgodzinami lub trzymane na ławce szybciej odchodzą. Koszt ponownej rekrutacji i wdrożenia nowych osób tylko powiększa rachunek.
Model elastycznego zespołu - jak działa i jakie koszty eliminuje?
Tradycyjny model zatrudnienia opiera się na kosztach stałych - płacisz za ludzi niezależnie od tego, czy są w projekcie, czy nie. Alternatywą jest Talent Pool On-Demand - globalna pula ponad 10 000 specjalistów IT dostępnych w 3-5 dni, obejmująca wszystkie kluczowe technologie: backend, frontend, DevOps, AI/ML, Salesforce, SAP i wiele innych.
Co to oznacza w praktyce?
Zero martwych kosztów - płacisz wyłącznie za realne godziny w projektach.
Brak rekrutacji i opóźnień - zespół dostępny od ręki, dokładnie w wymaganych kompetencjach.
Cash flow pod kontrolą - koszty rosną lub maleją wraz z przychodami.
Mniejsze ryzyko delivery - brak resource Tetris i backfillingu w projektach.
Monitoring efektywności zespołów projektowych.
Symulacja: firma 100-osobowa odzyskuje 15% EBIT
Firma software’owa zatrudniająca 100 osób, z marżą operacyjną na poziomie 12%, traci w pół roku:
~600 000 zł na kosztach developerów bez obłożenia,
200 000 zł na rekrutacji dodatkowych specjalistów,
300 000 zł potencjalnego przychodu utraconego przez opóźnienia.
Łączny efekt: ~1,1 mln zł negatywnego wpływu na EBIT w pół roku.
Wdrożenie modelu Talent Pool On-Demand pozwala:
obniżyć koszty operacyjne o 50-70%,
uruchamiać projekty szybciej, bez ryzyka utraty kontraktów,
utrzymać stabilną marżę na poziomie 20-25%.
Podsumowanie i rekomendacja
Rentowność software house’ów nie spada wyłącznie przez rynek. Największym wrogiem marży są wewnętrzne nieefektywności: koszty ludzi bez projektu, droga i wolna rekrutacja, opóźnienia i rotacja.
Talent Pool On-Demand pozwala je wyeliminować, zmieniając koszty stałe w zmienne, synchronizując wydatki z przychodami i zwiększając przewidywalność finansową.
Dla CEO i właścicieli oznacza to jedno: odzyskanie 10-20% EBIT i powrót do zdrowej rentowności.









Komentarze